To co jest wyjątkowe w tej adaptacji i różni je od wszystkich, to fakt przeniesienia akcji z epoki królowej Wiktorii w dzisiejszy Londyn.
Oprócz tego główną rolę gra nieziemski w każdym względzie Benedict Cumberbatch, za Watsona robi Martin Freeman. Żeby było śmiesznie, Benedict podkładać będzie głos Smauga w Hobbicie Petera Jacksona (i tak uważam, że jego największe dzieuo to Bad Taste. Serio. Jest genialny. Specyficzny ale ekstra.), gdzie Martin gra tytułową postać Bilba.
W każdym razie, nie posiadam żadnej fioletowej koszuli, niestety. A to jest totem wszystkich fanek Sherlocka, ponieważ... A, długa historia :) Moje posty i tak są zbyt długie i bełkotliwe, oszczędze.
Zestawienie czegoś fioletowego i zbiorku opowiadań z najlepszym detektywem świata jest nieprzypadkowe.
Ech, tęsknie za stylem okładek książek wydawanych dekady temu. To jest niepowtarzalny klimat i piękno.
Apel jest taki: 1) czytajcie Sherlocka, bo podwyższa inteligencje, 2) oglądajcie serial, bo jest bardzo dobry.
I ogólnie to lubię tą fioletową tuniko-sukenkę. Jest wygodna, choć rękawki żyją własnym życiem.
Tajemnica złotego pince-nez - lokalna biblioteka
zdjęcie - Pan Samowyzwalacz
Pozdrawiam,
Feszyn Gerl

0 dowodów uznania:
Prześlij komentarz