<?xml version='1.0' encoding='UTF-8'?><?xml-stylesheet href="http://www.blogger.com/styles/atom.css" type="text/css"?><feed xmlns='http://www.w3.org/2005/Atom' xmlns:openSearch='http://a9.com/-/spec/opensearchrss/1.0/' xmlns:georss='http://www.georss.org/georss' xmlns:gd='http://schemas.google.com/g/2005' xmlns:thr='http://purl.org/syndication/thread/1.0'><id>tag:blogger.com,1999:blog-5904717142843045560</id><updated>2011-09-06T18:43:09.634+02:00</updated><title type='text'>Synkretyzm</title><subtitle type='html'>Feszyn Gerl i jej przygody</subtitle><link rel='http://schemas.google.com/g/2005#feed' type='application/atom+xml' href='http://synkretyzm.blogspot.com/feeds/posts/default'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5904717142843045560/posts/default?max-results=100'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://synkretyzm.blogspot.com/'/><link rel='hub' href='http://pubsubhubbub.appspot.com/'/><author><name>Feszyn Gerl</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02554391628278749471</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-ktwfXRyCNZI/Ti6kKR52AnI/AAAAAAAAABg/j9KLIM5CCfQ/s220/SYNKRETYZM%2Bfeszyn%2Bgerl%2Bdefault.png'/></author><generator version='7.00' uri='http://www.blogger.com'>Blogger</generator><openSearch:totalResults>10</openSearch:totalResults><openSearch:startIndex>1</openSearch:startIndex><openSearch:itemsPerPage>100</openSearch:itemsPerPage><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5904717142843045560.post-3616030565229023068</id><published>2011-09-03T14:38:00.000+02:00</published><updated>2011-09-03T14:38:11.204+02:00</updated><title type='text'>Famous blue... baby in a trench coat</title><content type='html'>Wszyscy fajni faceci noszą płaszcze.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Castiel (choć on mnie w szóstym sezonie Supernatural raczej przerażał niźli pociągał, co nie zmienia faktu, że jego konstrukcja jako bohatera serialu takiego jak Nie z tej ziemi, jest imponująca. Mimo, że cały serial z różnych powodów nie jest dość nie do końca taki, jakbym chciała.), Sherlock (ten z nowego serialu BBC, boski Benedykt, którego nazwisko zajmóje pół afisza &lt;i&gt;Tinker Sailor Solider Spy&lt;/i&gt;), Doctor (ten Who Doctor, Time Lord czyli prościej kosmita, prawdopodobnie zbyt seksowny by być człowiekiem. Przynajmniej jego dwa ostatnie wcielenia - David Tennant i Matt Smith. Ten ostatni to tylko na plakacie do drugiego bloku szóstego sezonu nosi gustowny płaszczyk, jak na razie, ale dla mnie się liczy.), Capitan Jack (nie Sparrow, Harkness! Nieśmiertelny bohater Torchwood, spin-offa Doctor Who, który boje się oglądać.)...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Właściwie to oni są nawet za fajni. Nawet znam takich (OK, takie), które wciągnęły ich na listy pt. '10. mężczyzn, którzy katapultowali moje oczekiwania co do mężczyzn'.&lt;br /&gt;Dużo jest takich panów, staram się w tym momencie wspólczuć płci brzydkiej, ale się nie da. Lepszy Dean Winchester na laptopie niż Mister Szkoły w progu, w większości przypadków. Eskapizm, tak, ale jaki przyjemny. (Pozdrowienia dla wszystkich, którzy posłali kaczkę. Albo dostali zawału pod koniec sierpnia przez TO zdjęcie TEJ części ciała Jensena).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jak powszechnie wiadomo, Rory Pond wygrałby konkurs na najlepszego chłopaka bez problemu, nie ważne z kim - nawet głównym bohaterem Lalki, Wokulskim. Choć on to średnio z tą Izabelą kręcił... No to powiedzmy, że z głównym bohaterem filmu &lt;i&gt;Casablanca&lt;/i&gt;. Dobra, zeszłam z tematu. Oni nie noszą płaszczy. Wracam.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kupiłam to cuś za pokaźną kwotę jednego polskiego złocisza. Tak, naprawdę zrujnowało mi to finanse. Lubię takie rzeczy, nie wolno ciągle paradować w głupich koszulkach i dresach, prawda? :)&lt;br /&gt;Właściwie to nie jest płaszcz... Tylko go przypomina. Ale można się poczuć (prawie) jak jakiś samiec alfa w nim. Choć kiedy samemu jest się raczej samiczką omega.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Książka to coś z deka naukowego, ale da się czytać, niespodzianka.&lt;br /&gt;Lubię, kiedy biblioteki rozdają za darmo dawno nie czytane książki. Ech, ludzie się nie znają. Moją ulubioną książką, którą kiedyś sobie "pobrałam" był &lt;i&gt;Szklany klosz&lt;/i&gt;. Dla mnie czytadło, choć wielu mnie ostrzegało, że będzie ciężko. Cóż, trochę się identyfikuje z główną bohaterką, więc może to zaważyło.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-tsnAZ2QSGQk/TmIfmfcEFEI/AAAAAAAAADk/34L3YJljTHw/s1600/synkretyzm%2Bfeszyn%2Bgerl%2Bfamous%2Bblue%2Braincoat.png" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://2.bp.blogspot.com/-tsnAZ2QSGQk/TmIfmfcEFEI/AAAAAAAAADk/34L3YJljTHw/s400/synkretyzm%2Bfeszyn%2Bgerl%2Bfamous%2Bblue%2Braincoat.png" width="310" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;center&gt;cokolwiek a la płaszcz - szmateks&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Etnologia&lt;/i&gt; - biblioteka Uniwersytetu Ekonomicznego pozbywała się kiedyś książek...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;zdjęcie - Pan Samowyzwalacz&lt;/center&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pozdrawiam,&lt;br /&gt;Feszyn Gerl&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5904717142843045560-3616030565229023068?l=synkretyzm.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://synkretyzm.blogspot.com/feeds/3616030565229023068/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://synkretyzm.blogspot.com/2011/09/famous-blue-baby-in-trench-coat.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5904717142843045560/posts/default/3616030565229023068'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5904717142843045560/posts/default/3616030565229023068'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://synkretyzm.blogspot.com/2011/09/famous-blue-baby-in-trench-coat.html' title='Famous blue... baby in a trench coat'/><author><name>Feszyn Gerl</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02554391628278749471</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-ktwfXRyCNZI/Ti6kKR52AnI/AAAAAAAAABg/j9KLIM5CCfQ/s220/SYNKRETYZM%2Bfeszyn%2Bgerl%2Bdefault.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-tsnAZ2QSGQk/TmIfmfcEFEI/AAAAAAAAADk/34L3YJljTHw/s72-c/synkretyzm%2Bfeszyn%2Bgerl%2Bfamous%2Bblue%2Braincoat.png' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5904717142843045560.post-2944914198643205532</id><published>2011-08-26T17:43:00.000+02:00</published><updated>2011-08-26T17:43:00.079+02:00</updated><title type='text'>Hotel Nigdzie</title><content type='html'>Tytuł posta skądinąd pozostaje w zupełnym kontraście to tytułu książki, którą się zasłoniłam (mówiąc oględnie). Dlatego, że&lt;br /&gt;a) była kiedyś taka piosenka, o radiu nigdzie, napisana przez człowieka, który się na swoim kraju zawiódł (a wcześniej napisał coś w stylu drugiego hymnu tej swojej ojczyzny),&lt;br /&gt;b) ta książka jest słaba dla mnie. Debiut tej pisarki był lepszy, nawet chyba kiedyś skuszę się na pokazanie tej książki kiedyś. Mam tą książkę po angielsku, kupiłam kiedyś na szmatach bo mi się spodobała okładka. Tak, oceniam książki po okładkach. Kto tego nie robi? :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Lubię tą koszulkę, mimo że kiedyś w praniu całe plecy i rękawy się zafarbowały na czarno. Fuu! Dlatego muszę coś zawsze na nią nosić, nie jestem aż takim hipsterem, żeby nosić sfarbowaną na czarno koszulką w kolorze balonowego różu. Choć sama koszula może być uznana za hipsterską...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-hC_RbtCYDFk/TlJ5dEHvsyI/AAAAAAAAADM/XjiGNWZ3uBI/s1600/synkretyzm%2Bfeszyn%2Bgerl%2Bhotel%2Bnigdzie.png" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://4.bp.blogspot.com/-hC_RbtCYDFk/TlJ5dEHvsyI/AAAAAAAAADM/XjiGNWZ3uBI/s640/synkretyzm%2Bfeszyn%2Bgerl%2Bhotel%2Bnigdzie.png" width="379" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;center&gt;koszulka No fear, koszula H&amp;amp;M, spodnie H&amp;amp;M - szmateks&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Hotel Świat&lt;/i&gt; - wyprzedaż w Matrasie&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;zdjęcie - Pan Samowyzwalacz&lt;/center&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pozdrawiam,&lt;br /&gt;Feszyn Gerl&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5904717142843045560-2944914198643205532?l=synkretyzm.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://synkretyzm.blogspot.com/feeds/2944914198643205532/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://synkretyzm.blogspot.com/2011/08/hotel-nigdzie.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5904717142843045560/posts/default/2944914198643205532'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5904717142843045560/posts/default/2944914198643205532'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://synkretyzm.blogspot.com/2011/08/hotel-nigdzie.html' title='Hotel Nigdzie'/><author><name>Feszyn Gerl</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02554391628278749471</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-ktwfXRyCNZI/Ti6kKR52AnI/AAAAAAAAABg/j9KLIM5CCfQ/s220/SYNKRETYZM%2Bfeszyn%2Bgerl%2Bdefault.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-hC_RbtCYDFk/TlJ5dEHvsyI/AAAAAAAAADM/XjiGNWZ3uBI/s72-c/synkretyzm%2Bfeszyn%2Bgerl%2Bhotel%2Bnigdzie.png' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5904717142843045560.post-1603710255579796079</id><published>2011-08-22T17:46:00.000+02:00</published><updated>2011-08-22T17:46:03.512+02:00</updated><title type='text'>Rzecz o dziwnych spodniach.</title><content type='html'>Kiedyś nosiłam je dla wygody. Zeszły mi na tym dwa lata. Dwa lata mniej lub bardziej ostentacyjnego wytykania palcami i innych ciekawych form poznawania prawdziwej natury polskiego społeczeństwa, którego jestem skądinąd częścią.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przestałam, kiedy zauważyłam, że nie jestem jedyną tak ubraną osobą w moim mieście. Wiem, takie to hipsterskie, ale co poradzić :)&lt;br /&gt;Kiedyś spotkałam przypadkowo &lt;a href="http://szafasztywniary.blogspot.com/"&gt;Ryfkę&lt;/a&gt;, kiedy miałam na sobie moje ulubione pomarańczowe szarawary. Tak a props spotkań z gwiazdami.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jest kilka różnych modeli czy rodzajów tych spodni. Np. aladyny czy szarawary. Czym się różnią, mogę wyjaśnić później :) Preferuje te drugie. Chociaż... Właściwie do każdych trzeba mieć figurę. Albo tupet.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Moja kolekcja liczy jakieś 60 spodni... Wszystkie kupione w sumie za tyle, ile byle jakieś aladyny w "normalnych sklepie". Bo ze szmateksu. To pozwoliło mi polubić mieszkających w Anglii NRI.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-Q7fBPQLqXJI/TlJ5rc6isjI/AAAAAAAAADU/F5H2hICjKAs/s1600/synkretyzm%2Bfeszyn%2Bgerl%2Brzecz%2Bo%2Bdziwnych%2Bspodniach.png" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://4.bp.blogspot.com/-Q7fBPQLqXJI/TlJ5rc6isjI/AAAAAAAAADU/F5H2hICjKAs/s400/synkretyzm%2Bfeszyn%2Bgerl%2Brzecz%2Bo%2Bdziwnych%2Bspodniach.png" width="300" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;center&gt;koszulka, spodnie - szmateks&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Repetytorium czy coś z polskiego&lt;/i&gt; - lubię to czasem czytać&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;zdjęcie - Pan Samowyzwalacz&lt;/center&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pozdrawiam,&lt;br /&gt;Feszyn Gerl&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5904717142843045560-1603710255579796079?l=synkretyzm.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://synkretyzm.blogspot.com/feeds/1603710255579796079/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://synkretyzm.blogspot.com/2011/08/rzecz-o-dziwnych-spodniach.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5904717142843045560/posts/default/1603710255579796079'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5904717142843045560/posts/default/1603710255579796079'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://synkretyzm.blogspot.com/2011/08/rzecz-o-dziwnych-spodniach.html' title='Rzecz o dziwnych spodniach.'/><author><name>Feszyn Gerl</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02554391628278749471</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-ktwfXRyCNZI/Ti6kKR52AnI/AAAAAAAAABg/j9KLIM5CCfQ/s220/SYNKRETYZM%2Bfeszyn%2Bgerl%2Bdefault.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-Q7fBPQLqXJI/TlJ5rc6isjI/AAAAAAAAADU/F5H2hICjKAs/s72-c/synkretyzm%2Bfeszyn%2Bgerl%2Brzecz%2Bo%2Bdziwnych%2Bspodniach.png' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5904717142843045560.post-701137120935123973</id><published>2011-08-19T16:41:00.001+02:00</published><updated>2011-08-19T16:41:00.105+02:00</updated><title type='text'>Who's that girl that you dream of?</title><content type='html'>Jonathan Carroll jest przereklamowany. Nie mogłam spokojnie przeczytać żadnej z jego książek, jakoś nie są zbudowane tak, żebym mogła w pełni akcję zrozumieć i skupić się na niej. Może to ja mam problem z ambitną beletrystyka? Nie wiem. Nie mam problemu z beletrystyką w ogóle, nawet taką filmową czy serialową (The Vampire Diaries - przyznaje się bez bicia. I dla pełnej szczerości dodam, że Ian Somerhalder jest głównych i chyba osamotnionym wabikiem. Serial jest średni, mocno średni. Nawet sympatia do robiących career rodaków nie jest wystarczającą przynętą. Już wolę przerażające Supernatural z Jaredem "Hi Jared I'm Polish Hi Polish I am Jared" Padaleckim. I bardzo miłym dla zmysłów Jensenem. I Mishą. I nawet pan grający tego anioła na B nie jest zły. Ale pan, który grał dobrego w Doctorze Who, a w Nie z tej ziemi gra zuego mi się gryzie...).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czemu ja tak zawsze muszę schodzić z tematu tak bardzo, że już nawet nie wiem, jaki był pierwotny zamysł...? Ech, dodam tylko, że *fanfary* ta koszulka z ładną panią jest z normalnego sklepu. Za 2,5zł na wyprzedaży, ale się liczy, co? :) Żeby nie było, że się tylko na szmatach ubieram :P&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-p8HtAjyi6xQ/Tjle5xMTs-I/AAAAAAAAACc/Si4mWNA3i3I/s1600/synkretyzm%2Bfeszyn%2Bgerl%2Bwhos%2Bthat%2Bgirl%2Bthat%2Byou%2Bdream%2Bof.png" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://2.bp.blogspot.com/-p8HtAjyi6xQ/Tjle5xMTs-I/AAAAAAAAACc/Si4mWNA3i3I/s640/synkretyzm%2Bfeszyn%2Bgerl%2Bwhos%2Bthat%2Bgirl%2Bthat%2Byou%2Bdream%2Bof.png" width="489" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;center&gt;koszulka - normalny sklep! Terranova&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Zakochany duch&lt;/i&gt; - zalałam zielonym sokiem egzemplarz biblioteczny, kupiłam nowy i na pamiątkę mam okropną książkę w zielonym sosie. Fuu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;zdjęcie - Pan Samowyzwalacz&lt;/center&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pozdrawiam,&lt;br /&gt;Feszyn Gerl&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5904717142843045560-701137120935123973?l=synkretyzm.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://synkretyzm.blogspot.com/feeds/701137120935123973/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://synkretyzm.blogspot.com/2011/08/whos-that-girl-that-you-dream-of.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5904717142843045560/posts/default/701137120935123973'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5904717142843045560/posts/default/701137120935123973'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://synkretyzm.blogspot.com/2011/08/whos-that-girl-that-you-dream-of.html' title='Who&apos;s that girl that you dream of?'/><author><name>Feszyn Gerl</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02554391628278749471</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-ktwfXRyCNZI/Ti6kKR52AnI/AAAAAAAAABg/j9KLIM5CCfQ/s220/SYNKRETYZM%2Bfeszyn%2Bgerl%2Bdefault.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-p8HtAjyi6xQ/Tjle5xMTs-I/AAAAAAAAACc/Si4mWNA3i3I/s72-c/synkretyzm%2Bfeszyn%2Bgerl%2Bwhos%2Bthat%2Bgirl%2Bthat%2Byou%2Bdream%2Bof.png' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5904717142843045560.post-5020369060095696761</id><published>2011-08-17T17:50:00.000+02:00</published><updated>2011-08-17T17:50:42.175+02:00</updated><title type='text'>Don't Hassel with the Hoff</title><content type='html'>Czyli prezentacja jednej z najbardziej epickich książek, jaka kiedykolwiek została wydana.&lt;br /&gt;Moja koszula w niebieską panterkę i z satyny też jest niczego sobie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/--O0XuVo1Z04/TkvjO7eUSWI/AAAAAAAAADE/EYkKthnPwZ4/s1600/synkretyzm%2Bfeszyn%2Bgerl%2Bdont%2Bhassel%2Bwith%2Bthe%2Bhoff.png" imageanchor="1" style="margin-left:1em; margin-right:1em"&gt;&lt;img border="0" height="312" width="320" src="http://1.bp.blogspot.com/--O0XuVo1Z04/TkvjO7eUSWI/AAAAAAAAADE/EYkKthnPwZ4/s320/synkretyzm%2Bfeszyn%2Bgerl%2Bdont%2Bhassel%2Bwith%2Bthe%2Bhoff.png" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;center&gt;koszula - szmateks&lt;br /&gt;&lt;i&gt;God's Gift&lt;/i&gt; - szmateks. Miałam wyrzuty sumienia, to był nowy towar i sprzedawczynie jeszcze nie przeglądnęły sobie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;zdjęcie - Pan Samowyzwalacz&lt;/center&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pozdrawiam,&lt;br /&gt;Feszyn Gerl&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5904717142843045560-5020369060095696761?l=synkretyzm.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://synkretyzm.blogspot.com/feeds/5020369060095696761/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://synkretyzm.blogspot.com/2011/08/dont-hassel-with-hoff.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5904717142843045560/posts/default/5020369060095696761'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5904717142843045560/posts/default/5020369060095696761'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://synkretyzm.blogspot.com/2011/08/dont-hassel-with-hoff.html' title='Don&apos;t Hassel with the Hoff'/><author><name>Feszyn Gerl</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02554391628278749471</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-ktwfXRyCNZI/Ti6kKR52AnI/AAAAAAAAABg/j9KLIM5CCfQ/s220/SYNKRETYZM%2Bfeszyn%2Bgerl%2Bdefault.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/--O0XuVo1Z04/TkvjO7eUSWI/AAAAAAAAADE/EYkKthnPwZ4/s72-c/synkretyzm%2Bfeszyn%2Bgerl%2Bdont%2Bhassel%2Bwith%2Bthe%2Bhoff.png' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5904717142843045560.post-4541705383591918425</id><published>2011-08-10T08:25:00.006+02:00</published><updated>2011-08-10T08:25:01.875+02:00</updated><title type='text'>Kiedy nie wiadomo o co chodzi, chodzi o</title><content type='html'>Kocham tą apaszkę. Koniec wpisu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-eddbwi0Injk/TjlhxWnYWLI/AAAAAAAAAC0/3D9nOr4t8cs/s1600/synkretyzm%2Bfeszyn%2Bgerl%2Bkiedy%2Bnie%2Bwiadomo%2Bo%2Bco%2Bchodzi.png" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://1.bp.blogspot.com/-eddbwi0Injk/TjlhxWnYWLI/AAAAAAAAAC0/3D9nOr4t8cs/s400/synkretyzm%2Bfeszyn%2Bgerl%2Bkiedy%2Bnie%2Bwiadomo%2Bo%2Bco%2Bchodzi.png" width="337" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;center&gt;apaszka w dolary, koszulka, spodnie H&amp;amp;M - szmateks&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Psychologia rynków finansowych&lt;/i&gt; - taty.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;zdjęcie - Pan Samowyzwalacz&lt;/center&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pozdrawiam,&lt;br /&gt;Feszyn Gerl&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5904717142843045560-4541705383591918425?l=synkretyzm.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://synkretyzm.blogspot.com/feeds/4541705383591918425/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://synkretyzm.blogspot.com/2011/08/kiedy-nie-wiadomo-o-co-chodzi-chodzi-o.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5904717142843045560/posts/default/4541705383591918425'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5904717142843045560/posts/default/4541705383591918425'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://synkretyzm.blogspot.com/2011/08/kiedy-nie-wiadomo-o-co-chodzi-chodzi-o.html' title='Kiedy nie wiadomo o co chodzi, chodzi o'/><author><name>Feszyn Gerl</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02554391628278749471</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-ktwfXRyCNZI/Ti6kKR52AnI/AAAAAAAAABg/j9KLIM5CCfQ/s220/SYNKRETYZM%2Bfeszyn%2Bgerl%2Bdefault.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-eddbwi0Injk/TjlhxWnYWLI/AAAAAAAAAC0/3D9nOr4t8cs/s72-c/synkretyzm%2Bfeszyn%2Bgerl%2Bkiedy%2Bnie%2Bwiadomo%2Bo%2Bco%2Bchodzi.png' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5904717142843045560.post-243836694445523620</id><published>2011-08-06T12:53:00.006+02:00</published><updated>2011-08-06T12:53:00.114+02:00</updated><title type='text'>Breathing's boring</title><content type='html'>W tytule użyłam cytatu z genialnego serialu BBC pt. &lt;i&gt;Sherlock&lt;/i&gt;, o, a jakże, Sherlocku Holmesie. Na nasze - &lt;i&gt;oddychanie jest nudne&lt;/i&gt;. Oderwane od kontektu brzmi głupio, ale jest częścią fantastycznej sceny.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;To co jest wyjątkowe w tej adaptacji i różni je od wszystkich, to fakt przeniesienia akcji z epoki królowej Wiktorii w dzisiejszy Londyn.&lt;br /&gt;Oprócz tego główną rolę gra nieziemski w każdym względzie Benedict Cumberbatch, za Watsona robi Martin Freeman. Żeby było śmiesznie, Benedict podkładać będzie głos Smauga w &lt;i&gt;Hobbicie&lt;/i&gt; Petera Jacksona (i tak uważam, że jego największe dzieuo to &lt;i&gt;Bad Taste&lt;/i&gt;. Serio. Jest genialny. Specyficzny ale ekstra.), gdzie Martin gra tytułową postać Bilba.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W każdym razie, nie posiadam żadnej fioletowej koszuli, niestety. A to jest totem wszystkich fanek Sherlocka, ponieważ... A, długa historia :) Moje posty i tak są zbyt długie i bełkotliwe, oszczędze.&lt;br /&gt;Zestawienie czegoś fioletowego i zbiorku opowiadań z najlepszym detektywem świata jest nieprzypadkowe.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ech, tęsknie za stylem okładek książek wydawanych dekady temu. To jest niepowtarzalny klimat i piękno.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Apel jest taki: 1) czytajcie Sherlocka, bo podwyższa inteligencje, 2) oglądajcie serial, bo jest bardzo dobry.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I ogólnie to lubię tą fioletową tuniko-sukenkę. Jest wygodna, choć rękawki żyją własnym życiem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-S5xmgYDgkec/TjlhVJkqYXI/AAAAAAAAACs/WdoZVBkEnJk/s1600/synkretyzm%2Bfeszyn%2Bgerl%2Bbreathings%2Bboring.png" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://2.bp.blogspot.com/-S5xmgYDgkec/TjlhVJkqYXI/AAAAAAAAACs/WdoZVBkEnJk/s400/synkretyzm%2Bfeszyn%2Bgerl%2Bbreathings%2Bboring.png" width="250" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;center&gt;sukienko-tunika - szmateks&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Tajemnica złotego pince-nez&lt;/i&gt; - lokalna biblioteka&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;zdjęcie - Pan Samowyzwalacz&lt;/center&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pozdrawiam,&lt;br /&gt;Feszyn Gerl&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5904717142843045560-243836694445523620?l=synkretyzm.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://synkretyzm.blogspot.com/feeds/243836694445523620/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://synkretyzm.blogspot.com/2011/08/breathings-boring.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5904717142843045560/posts/default/243836694445523620'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5904717142843045560/posts/default/243836694445523620'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://synkretyzm.blogspot.com/2011/08/breathings-boring.html' title='Breathing&apos;s boring'/><author><name>Feszyn Gerl</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02554391628278749471</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-ktwfXRyCNZI/Ti6kKR52AnI/AAAAAAAAABg/j9KLIM5CCfQ/s220/SYNKRETYZM%2Bfeszyn%2Bgerl%2Bdefault.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-S5xmgYDgkec/TjlhVJkqYXI/AAAAAAAAACs/WdoZVBkEnJk/s72-c/synkretyzm%2Bfeszyn%2Bgerl%2Bbreathings%2Bboring.png' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5904717142843045560.post-8476777576032368714</id><published>2011-08-03T16:53:00.000+02:00</published><updated>2011-08-03T16:53:16.200+02:00</updated><title type='text'>Autostop</title><content type='html'>Wiadomo nie od dziś.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zawsze, kiedy myślę o tej koszulce / patrze na nią, to widzę głównego bohatera &lt;i&gt;Dziadów. &lt;/i&gt;To pewnie przez słowo milion.&lt;br /&gt;Sam napis jest po szwedzku, &lt;i&gt;var inte rädd om miljön&lt;/i&gt; znaczy &lt;i&gt;&lt;span class="short_text" id="result_box" lang="pl"&gt;&lt;span class="hps"&gt;nie martw się&lt;/span&gt; &lt;span class="hps"&gt;o środowisko&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;span class="short_text" id="result_box" lang="pl"&gt;&lt;span class="hps"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span class="short_text" id="result_box" lang="pl"&gt;&lt;span class="hps"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span class="short_text" id="result_box" lang="pl"&gt;&lt;span class="hps"&gt;. Do mnie ten slogan przemawia dość, ale wciąż nie na tyle, by przestać być katastrofistką.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;i&gt;&lt;span class="short_text" id="result_box" lang="pl"&gt;&lt;span class="hps"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-LITx_rRf7xo/Tjlfttk9mPI/AAAAAAAAACk/7dCo0gR-fJg/s1600/synkretyzm%2Bfeszyn%2Bgerl%2Bautostop.png" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://3.bp.blogspot.com/-LITx_rRf7xo/Tjlfttk9mPI/AAAAAAAAACk/7dCo0gR-fJg/s400/synkretyzm%2Bfeszyn%2Bgerl%2Bautostop.png" width="282" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;center&gt;koszulka, spodnie H&amp;amp;M - szmateks&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Władca much&lt;/i&gt; - biblioteka. Ten serial animowany nie jest dla mnie niczym fajnym, mówię od razu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;zdjęcie - Pan Samowyzwalacz&lt;/center&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pozdrawiam,&lt;br /&gt;Feszyn Gerl&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5904717142843045560-8476777576032368714?l=synkretyzm.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://synkretyzm.blogspot.com/feeds/8476777576032368714/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://synkretyzm.blogspot.com/2011/08/autostop.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5904717142843045560/posts/default/8476777576032368714'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5904717142843045560/posts/default/8476777576032368714'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://synkretyzm.blogspot.com/2011/08/autostop.html' title='Autostop'/><author><name>Feszyn Gerl</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02554391628278749471</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-ktwfXRyCNZI/Ti6kKR52AnI/AAAAAAAAABg/j9KLIM5CCfQ/s220/SYNKRETYZM%2Bfeszyn%2Bgerl%2Bdefault.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-LITx_rRf7xo/Tjlfttk9mPI/AAAAAAAAACk/7dCo0gR-fJg/s72-c/synkretyzm%2Bfeszyn%2Bgerl%2Bautostop.png' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5904717142843045560.post-7295514142027409299</id><published>2011-08-02T14:37:00.003+02:00</published><updated>2011-08-02T14:40:01.654+02:00</updated><title type='text'>Tytułem wstępu</title><content type='html'>Witam serdecznie na &lt;b&gt;Synkretyźmie&lt;/b&gt;. Jestem Feszyn Gerl i dopiero zaczynam.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie blogowanie w sensie dosłownym, bo to mam od dawna obcykane, ale paranie się tzw. szafiarstwem. Nie lubię tego słowa, tak samo nie przepadam za określeniem "fashion blog". Mój nick to po części kpina z tej dziedziny Internetu, a po części też po prostu chwytliwy slogan.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Synkretyzm został po prawej zdefiniowany przez Ciocię Wikipedię.&lt;br /&gt;Dla mnie ubranie to coś, co wyraża cokolwiek, co chcę pokazać. Eklektyzm mojej osoby, moich zainteresowań, nawet muzyki, którą lubię, pasuje to pojęcia Synkretyzmu.&lt;br /&gt;&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Nie przedstawiam się prawdziwym imieniem i nazwiskiem, nie widzę w tym potrzeby. W końcu, cytując klasyka - ubranie to przebranie, przebierając się wybrałam również przybrać w coś moją twarz.&lt;br /&gt;W co? A w książkę konkretnie. Statystki świadczące o spadku czytelnictwa wcale mnie nie przerażają, w końcu w średniowieczu to prawie nikt nie czytał, a i tak żyjemy. Osobiście to książki stanowią ważną część składową mojego życia. Jak na złość mojej pierwszej wychowawczyni, twierdzącej, że chyba nigdy nie przezwyciężę pewnych trudności, czytałam do skutku - aż książki bez obrazków stały się ciekawsze od tych z ilustracjami i aż okazało się, że czytam dwa czy nawet więcej razy szybciej niż statystyczny rówieśnik.&lt;br /&gt;Książki też po trochu zniszczyły mi życie, rozwinęły wyobraźnię tak, że teraz wszystko potrafi mnie rozczarować. Ale cóż, nie wiem co by było bez nich.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Moje "zestawienia" są dziwne. Ale mają sens, daj wiarę. Albo... miały. Kiedy planowałam je w głowie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie wiem, czym jest moda, czym jest styl. Wiem, co mam w szafie i wiem, co lubię. Często eksperymentuje, i po raz kolejny doświadczam, że szata może i nie zdobi człowieka... Za to człowiek zdobi szatę. Nie interesuje się żadnymi nowym kolekcjami kogokolwiek, no nie pociąga mnie to i wcale tego nie kryje. Jakoś za 20 lat nie wiem, czy ktokolwiek będzie pamiętał co lansował kto i kiedy, moda jest ulotna. Moja szafa jest za to wypchana i chyba musi zdarzyć się cud, żeby wzniosła się choć o centymetr.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wiem, że nie jestem idealna. Moje kształty można nazwać po prostu 'killer curves'. Mam kompleksy z tego powodu, może gigantyczne biodra, wystająca miednica i brzuch, który stara się rozmnożyć przez pączkowanie to nie to, co zawsze chciałam posiadać fizycznie, no ale nie jest źle, co? :)&lt;br /&gt;Nie jestem maszkarą, nie zakrywam twarzy bo np. mam ją poparzoną czy coś, albo jestem Paris Hilton, która w przypływie odpływu dochodów z braku laku nauczyła się polskiego i zafarbowała włosy. I przytyła.&lt;br /&gt;Nie wstydzę się braku gustu czy ogromnego brzucha. To jestem &lt;i&gt;JA&lt;/i&gt;, jakiś problem?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kupuje w szmateksach głownie wszystko prócz, oczywiście, bielizny. Mam skarpetki z Homerem ze szmat, ale one się nie liczą - były nowe, w folii.&lt;br /&gt;Nie podam miasta, w którym mieszkam, mojej placówki edukacyjnej etc. Nie podam też namiarów na szmateksy, nie jestem Zumi.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mój zegarek nazywa się Apollo. A wąż-bransoletka to Adelajda. Powinny mieć imiona na odwrót, tak jak płeć mają nie pasującą do mian, ale co tam. Mój pierścionek nie ma imienia, na szczęście. Skończyłoby się na jakieś Hipolicie czy Atenie.&lt;br /&gt;Paznokcie robię sobie sama, mając ponad 100 lakierów do paznokci w kolekcji (wszystkie na chodzie), lubię się pobawić.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mam dużo innych zajęć, m.in. życie i zdjęcia robię sobie co jakiś czas, kilka(naście). Nie widzę sensu w cykani sobie fotek częściej i w wymyślnych pozach, miejscach i ubraniach.&lt;br /&gt;Serio noszę, to, co tu przedstawiam, niektóre rzeczy rzadziej, inne częściej. Jak kogoś w takiej czy innej koszulce spotkacie na ulicy, to raczej jestem to ja.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jak odkryjecie kim jestem, to tego nie ogłaszajcie, tylko dajcie znać. Postawię kawę czy coś i pogadamy :)&lt;br /&gt;Odcinam się od mojego realnego i wirtualnego JA, tworząc tego bloga popełniam eksperyment. Uszanuj to albo daj sobie spokój.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Piszę długo, średnio kwieciście i przejrzyście. Tak lubię. Jeśli nie możecie sobie dać rady z częścią słowną moich postów, polecam przesunąć suwak o centymetr i obczaić ubranie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Piszę po polsku, choć znam tam kilka języków. Po polsku jednak pisze się najlepiej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Podczytuje "szafiarskie" blogi, mam prywatnego tumblra, sprawuje pieczę na przedsięwzięciami mniej lub bardziej karkołomnymi. Ten blog jest dla mnie, z myślą o sobie samej go założyłam, ale nie pogardzę miłymi czytelnikami :) Już w tym momencie mam cię człowieku ochotę uścisnąć, że ty to w ogóle czytasz! :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie wiem, czy to blog szafiarski czy nie. Moda, jak już mówiłam, interesuje mnie w sposób ograniczony i jak już, to bardzo wybiórczy. Lubię, jak o całym tym bajzlu pisze Joanna Bojańczyk. I jakbym miała wskazać, jak "gwiazda" mnie inspiruje, to są takie dwie panny - Karen Gillan i Anushka Sharma. Nie zrzynam z nich niczego, po prostu lubię czasem popatrzeć. Tak samo jak na Lady Gagę. Podziwiam ją za tą świadomą zabawę konwencjami. Piosenkarka potrafi czasem przesadzić, ale nie ma wielu ludzi, którzy tak świadomie kreować siebie. Jej garderoba to jedna wielka bomba łamiąca wszystkie zakazy i ograniczenia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie cierpię, jak ludzie próbują ograniczać modą siebie czy innych. Nie o to w tym chodzi, przynajmniej mi się tak zdaje. OK, trzeba mieć umiar. Ale życie jest krótkie. Potem będziesz leżeć w Niebie na chmurce i sobie wyrzucać "ech, mogłam wtedy ubrać _____" itd.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie mam muz czy idoli. W ciuchach kręci mnie coś, czego nie umiem opisać. Tak samo, jak nie umiem opisać sposobu, w jakim działają na mnie jasne, żywe kolory. Lubię się ubrać z jajem, mieć na sobie koszulkę, która wzbudzi jakieś emocje. Lubię przesłania, prostsze, inne, głupsze, głębsze. Nie szukam ich na siłę, w każdym razie są czymś, co lubię.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Cytując pewnogo pana: &lt;br /&gt;&lt;blockquote&gt;Style is one of life's joys - it's something to be celebrated.&lt;/blockquote&gt;Całkowicie się z tym zgadzam. Nie mam dużo wiosen na koncie, ale kilka razy gruntownie zmieniałam mój "styl ubierania". Nie straciłam w tym niczego prócz kilku niewygodnych ubrań, zyskałam wiele. Nigdy nie dopuszczam do przerostu formy nad treścią, nie zapominam, że to ja jestem okutana w te bawełny i nie noszę czegoś, w czym się dobrze nie czuje.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I wcale nie jestem hipsterem. Troszeczkę, odrobinkę. Ale pozytywnie. Tak Faustowsko.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Uff, długi post. Dobra, zostawiam was z takim oto "głębokimi" przemyśleniami i liczę na miłe przyjęcie w blogosferze.&lt;br /&gt;Pozdrawiam,&lt;br /&gt;Feszyn Gerl.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5904717142843045560-7295514142027409299?l=synkretyzm.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://synkretyzm.blogspot.com/feeds/7295514142027409299/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://synkretyzm.blogspot.com/2011/08/tytuem-wstepu.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5904717142843045560/posts/default/7295514142027409299'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5904717142843045560/posts/default/7295514142027409299'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://synkretyzm.blogspot.com/2011/08/tytuem-wstepu.html' title='Tytułem wstępu'/><author><name>Feszyn Gerl</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02554391628278749471</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-ktwfXRyCNZI/Ti6kKR52AnI/AAAAAAAAABg/j9KLIM5CCfQ/s220/SYNKRETYZM%2Bfeszyn%2Bgerl%2Bdefault.png'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5904717142843045560.post-6888252365768970375</id><published>2011-07-26T13:18:00.000+02:00</published><updated>2011-07-26T13:18:15.957+02:00</updated><title type='text'>Pierwszy raz z twarzą Marylin Monroe</title><content type='html'>Pierwszy raz tutaj i pierwszy raz z panią Normą Jean Baker.&lt;br /&gt;Do tego wiele mówiący tshirt (autentyk!).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Witam na &lt;i&gt;Synkretyźmie&lt;/i&gt; :)&lt;br /&gt;W następnym poście dokładnie postaram się wyjaśnić, co i dlaczego, na razie - proszę podziwiać!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-VvNX4f8BvSI/Ti6iH15JklI/AAAAAAAAABY/0VecYLNqlew/s1600/synkretyzm+feszyn+gerl+pierwszy+raz+z+twarza+marylin+monroe.png" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://3.bp.blogspot.com/-VvNX4f8BvSI/Ti6iH15JklI/AAAAAAAAABY/0VecYLNqlew/s640/synkretyzm+feszyn+gerl+pierwszy+raz+z+twarza+marylin+monroe.png" t$="true" width="252" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;center&gt;spódniczka, tshirt, buty - szmateks&lt;br /&gt;legginsy - bieda&lt;br /&gt;&lt;i&gt;How to be Lovely&lt;/i&gt; - siostry, serdecznie &lt;b&gt;nie&lt;/b&gt; polecam.&lt;br /&gt;Zdjęcie zrobione przez właścicielkę książki.&lt;/center&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;Pozdrawiam i liczę na miłe przyjęcie w "modowej" blogosferze,&lt;br /&gt;Feszyn Gerl.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5904717142843045560-6888252365768970375?l=synkretyzm.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://synkretyzm.blogspot.com/feeds/6888252365768970375/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://synkretyzm.blogspot.com/2011/07/pierwszy-raz-z-twarza-marylin-monroe.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5904717142843045560/posts/default/6888252365768970375'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5904717142843045560/posts/default/6888252365768970375'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://synkretyzm.blogspot.com/2011/07/pierwszy-raz-z-twarza-marylin-monroe.html' title='Pierwszy raz z twarzą Marylin Monroe'/><author><name>Feszyn Gerl</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02554391628278749471</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-ktwfXRyCNZI/Ti6kKR52AnI/AAAAAAAAABg/j9KLIM5CCfQ/s220/SYNKRETYZM%2Bfeszyn%2Bgerl%2Bdefault.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-VvNX4f8BvSI/Ti6iH15JklI/AAAAAAAAABY/0VecYLNqlew/s72-c/synkretyzm+feszyn+gerl+pierwszy+raz+z+twarza+marylin+monroe.png' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry></feed>
